manifesto

Gdy odpadnie wreszcie kurz po wyburzaniu wspomnień,

Odpalimy białe racę by bez walki poddać dłonie?

Rewolucja bez przemocy miała pomóc w ulepszaniu.

Teraz stoisz jakby obok, często wzruszasz ramionami.

 

stopy palą się od żaru, który został po tym mieście.

zapomniałem stare domy i powietrza smak mnie męczy

te pieprzone twarze ludzi, bez wyrazu i z wyrzutem

każdy mądry był zza ściany, umiał walczyć z wiatrakami

teraz stoi jakby obok, często wzrusza ramionami

 

Z wszystkich innych rewelacji: żyję, jestem, mam gdzie spać,

Może złapiesz mnie przelotem, gdy zapomnisz ogrom strat.

pozwoliłem upaść miastu, nie wydusiłem słowa

teraz wstyd mi za przyjaciół, którzy mieli mnie za Boga

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>