toaleta.

rozbijasz łeb o niski chodnik, gdy tylko zerkasz w tył.

i w zadymionym pokoju chowasz wstyd.

gdy podstarzała dziwka cichym głosem mówi: dość

takie rzeczy nie zdarzają się dobrym ludziom. takie rzeczy nie dzieją się bez przyczyny.

musimy wypić to do końca, nim zniknie niczym z papierosa dym.

marnujesz czas w pokoju, patrząc w martwy punkt.

wszyscy gdzieś w rozjazdach, czy to kiedykolwiek się skończy?

nie próbuj mnie ciągnąć w dół, bo słyszę swoje wymioty.